Blog Tomka Wójcika

Moje miejsce w Sieci

Dopadła mnie starość…

Opublikował/a tomekwojcik w dniu kwiecień 21, 2008

W sobotę, po kilku przesunięciach terminu, odbyła się impreza, na której spotkała się reprezentacja mojej klasy z podstawówki. W zasadzie to nie widzieliśmy się od zakończenia ósmej klasy. Z kilkoma osobami co prawda się spotykaliśmy tu czy tam, ale osiem lat nie mieliśmy okazji usiąść wspólnie i pogadać. Impreza była całkiem fajna, ludzie dopisali (nie wszyscy co prawda, ale sporo nas było). Jak to zwykle przy takich okazjach wspominaliśmy szkołę - nauczycieli, siebie nawzajem, nasze wygłupy itp.

Mimo całkiem dobrej zabawy stwierdzam, że błędem było pójście na to spotkanie. Dlaczego? Ano dlatego, że w pewnym momencie coś sobie uświadomiłem. Moi rówieśnicy zaczynają już powoli się statkować. Ludzie biorą śluby, zakładają interesy, niektórzy z nich mają dzieci lub niedługo będą je mieli… A ja? Ja w zasadzie od lat żyję tak samo - w dzień pracuję, w nocy śpię, wieczorami robię różne dziwne rzeczy - gram na basie, oglądam filmy, wychodzę gdzieś z kimś, realizuję własne pomysły…

I tak sobie pomyślałem, że chyba już pora się ustatkować… Jakąś kobietę znaleźć (a nuż się jakaś wariatka znajdzie), przestać szaleć, zapuścić korzenie… Im dłużej o tym myślę (a myślę o tym dość intensywnie od niedzieli) tym bardziej przekonuję się o tym, że “spokojne życie” jednak nie jest dla mnie. Nie wyobrażam sobie, żebym miał “zadokować” w jakimś miejscu. Odbiłoby mi…

Tak więc. Moi drodzy “porządni” znajomi: życzę Wam szczęścia. Ja nie mam zamiaru się zmieniać. Jeśli ktoś tego nie rozumie to ma pecha.

Na koniec cytat:

Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak.
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę żył już tak.

Dżem - “Autsajder”

Odpowiedzi: 3 do “Dopadła mnie starość…”

  1. igor Powiedział/a::

    ‘My body lies but still I roam’
    Chyba to rozumiem. Zresztą, mój brat też się ‘ustatkuje’ za miesiąć, więc miałem okazję nad tym tematem się zastanowić… nie zrobiłem tego. Dlaczemu? Ponieważ jestem za młody, aby umierać. Póki co, uważam, że nie ma sensu podcinać sobie skrzydeł. A potem? Kto wie, może i mi na starość odbije… Wait & See/Bleed.

  2. tomekwojcik Powiedział/a::

    Wiesz, ja nigdzie o umieraniu nie pisałem. Nie zmienia to faktu, że nie wysiedziałbym w jednym miejscu ;).
    “Wherever I may roam” zacytowales - gratuluje wyczucia ;).

  3. igor Powiedział/a::

    No bo to taka metafora, trudne słowo;). Poza tym, ‘Wherever…’, jako tekst piosenki nie jest wg mnie dosłowny, przynajmniej częściowo.
    Nawet jak człowiek siedzi w jednym miejscu to sobie myśli o tym, co zrobi później. Jedni rozmyślają nad obiadem i gdzie będą spać, jak wrócą zmęczeni z pracy, a reszta lubi podróżować, jakkolwiek to słowo rozumieć.

Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz wykorzystać te tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>