Odliczanie czas zacząć!
Opublikował/a tomekwojcik w dniu marzec 29, 2008
Już tylko 2 miesiące dzielą mnie od koncertu Metalliki. Po prostu mnie roznosi :). Ilekroć słyszę Metallikę to czuję zapach tego powietrza unoszącego się nad Stadionem Śląskim. Gdy wczoraj na “Skandalicznym Karaoke” poleciały numery Metalliki (”Seek And Destroy”, “The Unforgiven”, “Sad But True” i “Nothing Else Matters”) to ledwie udało mi się wysiedzieć na miejscu…
Metallica to kapela dla wielu oznaczających komercję. Cóż, taka jest prawda, że chłopaki z muzyki żyją. To nie to samo co np. polskie kapele w stylu Artrosis, których członkowie na codzień sobie pracują, a grają “na boku”. Czegokolwiek by o Metallice nie mówić to trzeba przyznać, że ten zespół nagrał kawał dobrej muzyki. Dla wielu znanych mi ludzi koniec “porządnej” Metalliki wyznacza płyta “Metallica” (czyt. Czarna Płyta). Dla mnie Metallica to po prostu ukochana kapela. Od nich i Guns’n'Roses zaczynałem swoją przygodę z ciężkimi brzmieniami. Na Metallice szlifowalem (i szlifuje nadal) moje “granie” na gitarze, zarówno basowej jak i elektrycznej/akustycznej. Pomimo tego, ze moja przygoda z Metallika trwa juz 12 lat to nadal z przyjemnością wrzucam na słuchawki płyty tej kapeli…
Tak więc za 2 miesiące, 28go maja 2008, wsiądę do pociągu do Katowic. Później jakimś środkiem transportu dotrę do Chorzowa, ustawię się w kolejce po opaske do snakepit’u, zjem coś, chlapne kilka piw, a około 20tej odlecę daleeeeeeko…
Żałuję tylko, że w tym roku nie zobaczę się z Bardem, Igorem, moją mamą i (last but not least) z Olą na płycie Stadionu Śląskiego. Tak jakoś się dziwnie poukładało :(.
Olu, pamiętasz 2004? Bądź 28.05 pod telefonem…
PS. Tak, wiem że Metallica skończyła się na “Kill’em All” :).
kwiecień 17, 2008 @ 5:56 przed południem
Szczerze to nie rozumiem co ma wspólnego praca na boku z byciem nie komercyjnym, a utrzymywanie się tylko z grania z komercją. Możesz wytłumaczyć skąd takie wnioski?
kwiecień 17, 2008 @ 6:28 przed południem
Chodziło mi o to, że artyści tacy jak Wy mają większe pole manewru w zakresie realizowania własnych planów muzycznych. Nie jesteście jakoś ograniczeni tym, czego oczekuje od Was wytwórnia. Jeśli się komuś Wasza muzyka nie podoba i nie chce Was wydać to nie jest to jakaś wielka tragedia. Gdyby np. takiej Metallice wytwórnia powiedziała “Nie, bo to się nie sprzeda” to mogliby chłopaki mieć problem. Zaś Wy możecie z płytą poczekać, aż znajdzie się ktoś kto ją wyda.
Dla ludzi utrzymujących się z muzyki zapewne nieciekawa jest perspektywa utraty posady. Sytuacja taka jak Wasza pozwala Wam wydawać płyty rzadziej, ponieważ od ich sprzedaży nie zależy Wasza przyszłość.
Tak tą sprawę widzę ja - człowiek, który (jak do tej pory) nie miał bezpośredniego związku z wytwórniami, kontraktami płytowymi itp. Znam co prawda sytuację kilku mniej lub bardziej popularnych zespołów, ale jak wiadomo nie o wszystkim się mówi.
Dziękuję za komentarz i życzę udanej trasy :).
maj 14, 2008 @ 6:38 przed południem
To już tylko 2 tygodnie (równe). Aż ściska w dołku, że nie mogę pojechać… na dodatek w ten dzień mam egzamin z… literatury… amerykańskiej :(.
maj 14, 2008 @ 6:42 przed południem
Heh. No ja bardzo żałuję, że się nie zobaczymy na płycie w Chorzowie :(.
A co do odliczania to patrz mój opis na Gadu-Gadu :). Widget w Dashboard’zie odlicza dni, godziny, minuty i sekundy od dnia, w którym napisałem tego posta :).
Na tą chwilę zostało 14d 11h 17m 39s :D.