Kreatywnym być…
Opublikował/a tomekwojcik w dniu marzec 14, 2008
Przy okazji pracy nad szkolnym projektem uświadomiłem sobie kolejny mega plus mojego zawodu - proces tworzenia. Uwielbiam patrzeć jak moje pomysły stają się rzeczywistością, jak coś zaczyna działać i spełniać swoją rolę.
Na początku jest jakaś mała iskierka - pomysł. Zwykle pojawia się ona w najmniej spodziewanym momencie. Tak było ze szkolnym projektem - zaczęło się od krótkiej wymiany zdań z nauczycielem. Później pojawiła się mojej głowie opcja zrobienia czegoś więcej. Po kilku godzinach przy Photoshop’ie, Vim’ie i FF mam na dysku przygotowany szablonik serwisu. Jak to zwykle u mnie bywa cały zamysł jest lekko niekonwencjonalny :). Jak już to skończę to wystawię cały system na Świat :).
Pierwsza myśl z czasem ewoluuje. W pewnym momencie pomysł zaczyna mnie na tyle denerwować, że się za to biorę. Zwykle jest tak, że przy okazji powstawania czegoś muszę spędzić wiele czasu na edukowaniu się. Uznaję to za zdecydowaną zaletę. Tym sposobem nie dalej jak wczoraj opanowałem metodę szybkiego wysyłania prostych zapytań Ajax poprzez MooTools. W zasadzie to się od MooTools’ów uzależniłem :).
Po jakimś czasie podstawowy pomysł zmienia się w coś konkretnego - aplikację, stronę, skrypt czy cokolwiek innego. Wtedy zwykle daję sobie na jakiś czas z tym spokój. Używam tego co sam napisałem szukając metod poprawienia wyglądu, rozszerzenia funkcjonalności itp. To jest zawsze najtrudniejszy etap, ponieważ bardzo łatwo “usiąść na laurach”.
Czasami żałuję, że nie mam talentu do np. muzyki. Chciałbym móc usiąść przy gitarze i stworzyć jakiś utworek tak jak ma to miejsce z aplikacjami, stronami WWW itp. Mam głowę pełną różnych dźwięków, ale nie potrafię ich przenieść do rzeczywistości tak, żeby mogło się to komukolwiek podobać. Widać taki mój los, że jestem dobry tylko w jednej specjalności.