Blog Tomka Wójcika

Moje miejsce w Sieci

Apple Numbers w akcji.

Opublikował/a tomekwojcik w dniu luty 9, 2008

Od mniej-więcej połowy grudnia używam pakietu Apple iWork do wszelkiego rodzaju “prac biurowych” - edycji dokumentów tekstowych, obliczeń w arkuszach kalkulacyjnych i tworzenia prezentacji. O ile potęgę Pages (procesora tekstu) doceniłem już dość dawno temu (podczas klepania referatu do “szkoły”) o tyle z Numbers (arkuszem kalkulacyjnym) miałem niewiele wspólnego. Przy okazji analizy mojego billing’u miałem okazję przyjrzeć się tej aplikacji bliżej.

Mój billing podzieliłem na 2 raporty - raport pod kątem procentowego udziału sieci w połączeniach przeze mnie wykonywanych i na raport mający sprawdzić jak dużo rozmawiam po 22giej i w weekendy. Po dość długim boju udało mi się w końcu zaimportować mój billing do Numbers. Dane miałem w jednym arkuszu, więc postanowiłem go podzielić na 3 tabelki. W tym momencie zderzyłem się z pierwszą niespodzianką - tabelki nie są nieskończenie wielkie. Każda tabela może mieć inny styl i zawartość. W widoku arkusza widać wszystkie tabelki i można na nich dowolnie operowac (przesuwać, zmieniać dane etc.). Dłuższą chwilę zajęło mi rozpracowanie metody wstawiania do jednej tabeli danych z drugiej, ale w końcu mi się udało. Samo nazewnictwo komórek mnie zniszczyło. Jeśli mam w tabeli nagłówki to zamiast pisać “D3″ mogę napisać “Nagłówek Kolumny Nagłówek Wiersza” i Numbers się w tym połapie. Dodam, że taki zapis działa w każdej formule :).

Tworzenie wykresów to też świetna sprawa. Aplikacja sama dba o stosowne nazwy dla kolumn w wykresie słupkowym, sama przelicza liczby na procentowy udział danej w całosci przy wykresie kołowym itp. Wykresy powstają szybko i więcej czasu spędza się na dopieszczaniu ich wyglądu.

Po tej przygodzie jestem zachwycony Numbers i po raz kolejny przekonuję się, że wydanie 329 zł na iWork było bardzo dobrą inwestycją :). Brakuje mi tylko wsparcia dla AppleScript, ale mam nadzieję, że w następnej wersji taka funkcjonalność się pojawi.

Tutaj jest screenshot z wyżej wspomnianym arkuszem :).

Analiza samego rachunku była conajmniej zaskakująca - okazuje się, że “Darmowe Wieczory i Weekend’y” wyglądają całkiem sensownie w moim przypadku. Zobaczymy co powie Pani Konsultantka :).

Jedna odpowiedź do “Apple Numbers w akcji.”

  1. igor Powiedział/a::

    Robi wrażenie:)… nie to co Excel (naprawdę nie wiem, skąd ta nazwa, bo wybija to się ten program nieintuicyjnością i mistrzowskim doprowadzaniem użytkownika do szału;).

Napisz odpowiedź

XHTML: Możesz wykorzystać te tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>